Po projekcji odbędzie się spotkanie z producentką Olgą Chajdas oraz aktorką Zofią Wichłacz.
12 grudnia 1981 roku. Joan Andrews (w tej roli nominowana do Oscara Leslie Manville), brytyjska profesorka psychiatrii, ląduje w Warszawie, żeby wziąć udział w międzynarodowej konferencji. Z lotniska odbiera ją młoda doktorantka Alina i zawozi prosto na uniwersytet. Jej wystąpienie zostaje przerwane studencką manifestacją polityczną przeciwko reżimowi komunistycznemu. Po suto zaprawianym bankiecie Alina odwozi bohaterkę do małego mieszkania na Ursynowie, skąd obiecuje ją odebrać następnego dnia. Dziewczyna się jednak nie pojawia. Telefon jest głuchy, a z okna widać stojące na ulicach czołgi. Tak zaczyna się surrealistyczna podróż Joan Andrews po Warszawie sparaliżowanej wybuchem stanu wojennego. Kobieta mimo woli angażuje się w swoistą grę szpiegowską, której stawka jest bardzo wysoka.
Film Kasi Adamik oparty jest na kilkustronicowym opowiadaniu Olgi Tokarczuk „Profesor Andrews w Warszawie”. Proponuje zupełnie inne spojrzenie na stan wojenny niż to, które znamy z lekcji historii. To perspektywa outsidera, osoby z zewnątrz, która, doświadczając tego wszystkiego, kompletnie nie rozumie, co się wokół niej dzieje. I czuje, jakby znalazła się w samym środku kafkowskiego labiryntu.
