Małgorzata Imielska
Przewodnicząca Jury, reżyserka
Ceniona przez krytyków i wielokrotnie nagradzana na polskich i zagranicznych festiwalach reżyserka
i scenarzystka. Autorka kilkudziesięciu filmów dokumentalnych, kilku spektakli Teatru Telewizji, słuchowisk Teatru Polskiego Radia i pełnometrażowej fabuły „Wszystko dla mojej matki” (2019). Ukończyła filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz reżyserię filmową
i telewizyjną na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach.
Tworzy kino pełne empatii wobec portretowanych postaci, ukierunkowane na bolesne tematy, które inni pomijają. Traktuje je z przenikliwością i czułością. Powtarza, że chce oddawać głos tym, którzy są na co dzień słabo słyszalni.
Dzięki jej uważności widzowie mogli poznać m.in. historie ocalałych z wojny i Holocaustu (w tym cykl „Sprawiedliwi”, 2006-2007 i filmy „Młodość w czasach Zagłady”, 2001, „Dzieci Holocaustu”, 2013), ale też polskich żołnierzy, którzy służyli na misji w Afganistanie („Przeżyć Afganistan”, 2012). Przedstawiła też losy dziewczyny odtrąconej przez biologicznych i przybranych rodziców („Bachor”, 1998) i innej młodej kobiety, która nie rezygnuje z marzeń, mimo zdiagnozowanej schizofrenii („Posłuchaj, co chcę ci powiedzieć”, 2024). Pochyliła się również nad wyzwaniem, jakim choroba Alzheimera jest dla osoby nią dotkniętej, a także dla jej bliskich („Miłość i puste słowa”, 2018). Dyskusje po tych projekcjach zawsze pełne są emocji, ale dają poczucie wsparcia.
„W swoich filmach dokumentalnych Imielska opowiada o potrzebie miłości, o traumie przekazywanej z pokolenia na pokolenie, powraca też często do kwestii związanych z adopcją, instytucjami opiekuńczymi, chorobami psychicznymi” – pisze na stronach Gildii Reżyserów Polskich Katarzyna Gliwińska.
Ten sam rys widać w debiucie fabularnym Małgorzaty Imielskiej – „Wszystko dla mojej matki”, który zdobył nagrody i wyróżnienia m.in. na festiwalach w Gdyni, Dhace, Warszawie, Łodzi, Ałmatach, Łagowie, Zielonej Górze, Krakowie, Pradze, Nowym Jorku i Toronto. Dostrzeżony został również w Tarnowie – dramat otrzymał Nagrodę Jury Młodzieżowego. Uczniowie w swoim uzasadnieniu napisali: „za dojrzały debiut fabularny i odwagę twórczą w kreowaniu kina zaangażowanego, będącego manifestem przeciwko przemocy oraz głosem sprzeciwu wobec panującego systemu”.
Sama reżyserka podkreślała: „W dokumencie nie zawsze możemy opowiedzieć o wszystkim, na czym nam zależy, ponieważ często musimy chronić naszych bohaterów, nie odzierać ich z intymności. W filmie fabularnym wydarzenia możemy natomiast przedstawić bardziej dosłownie”.
Rzadko spotyka się twórców tak uwrażliwionych na los drugiego człowieka. Nie każdy ma siłę, by dźwigać tak wymagające opowieści.
